«

»

lis
23

Quasinarium Jesienne – relacja

Tegoroczne Quasinarium Jesienne dobiegło końca i mam nadzieję, że wszyscy uczestnicy się zgodzą – będzie co wspominać.

Naszą przygodę zaczęliśmy w piątek o 16.00, kiedy to wyruszyliśmy UJ-busem spod budynku Wydziału w stronę Ochotnicy Górnej. Podczas podróży czas umilały nam m.in. gra w karty i go. Po dwóch godzinach dotarliśmy na miejsce, a dokładniej do Schroniska Młodzieżowego PTSM „Ustrzyk”. Gdy już wszyscy się zadomowili, organizatorzy rozdali doskonałe koszulki, na których widniało logo Koła wykonane techniką haftu komputerowego. Potem przyszedł czas na integrację. Niektórzy grali w mafię i Ktulu na korytarzu, inni w gry planszowe w kuchni, a jeszcze inni śpiewali przy dźwiękach gitary. Odbyły się również tradycyjne warsztaty jogi.

Drugiego dnia większość uczestników postanowiła zdobyć pobliskie szczyty. Pierwsza grupa, prowadzona przez Gonza, wyruszyła w góry już o 8 rano, co jest niezłym wyczynem, biorąc pod uwagę fakt, że sporo osób poszło spać nad ranem. Głównym celem 10-godzinnej wycieczki było wejście na Turbacz. W czasie wędrówki Chris i Paulina oswoili dwa małe pieski, a na szlaku natknęliśmy się na konia. Dwóch śmiałków, a mianowicie Gonzo i Maciek, postanowiło zbadać znajdującą się nieopodal szlaku Zbójecką Jamę.

Druga grupa, której przewodniczką była Maria Dudek, udała się na Lubań. Uczestnicy wyruszyli około 11 i wędrowali ze śpiewem na ustach. W repertuarze znajdował się między innymi soundtrack z „Upiora w operze“. Jednym z plusów późniejszego wyjścia było to, że uczestnicy mogli podziwiać ze szczytu piękny zachód słońca nad Gorcami.

W góry wyruszyło jeszcze parę kilkuosobowych grupek. Jedna z nich również wybrała się na Turbacz. Podczas schodzenia z góry okazało się, że zapadła już ciemność, a brak mapy niestety nie ułatwiał znalezienia drogi powrotnej do schroniska. Przypadkiem okazało się, że zejście było nie z tej strony i chłopcy, ze zrozumiałych względów nie chcąc wracać się na szczyt, załatwili sobie w pobliskim domu transport do Ochotnicy.

O godzinie 20 uczestnicy zebrali się w kuchni, aby wysłuchać 4 referatów. Jako pierwszy wystąpił Marek Markiewicz, opowiadając o drogowo spójnych słowach. Potem Jakub Byszewski przybliżył nam X problem Hilberta. Zaraz po tym wysłuchaliśmy referatu Mikołaja Frączyka, który przedstawił zastosowanie ultrafiltrów w dynamice topologicznej. Na zakończenie sobotniej części naukowej, która trwała prawie do północy, Kamil Pałka przedstawił dowód Centralnego Twierdzenia Granicznego. Zaraz po tym kilka osób wyszło na zewnątrz obserwować spadające gwiazdy (rój leonidów).

Byliśmy tak żądni wiedzy, że reszty referatów wysłuchaliśmy już w niedzielę rano. Rozpoczął Paweł Wanat, który wyjaśnił nam, co to jest entropia, używając jako rekwizytu klocków do Mahjonga. Następnie Ania Szumowicz zaprezentowała twierdzenie o czterech kwadratach. Jako ostatni referent wystąpił Igor Sikora, który podał przykład zastosowania matematyki w muzyce.

Popołudnie upłynęło nam na wzajemnej integracji. Głównymi zajęciami były, podobnie jak w piątek, granie w gry strategiczne i jungle speed. Przy okazji wspomnę, że jeden z uczestników poczynił postępy w grze na gitarze, a najlepiej wychodziło mu „Chłopak z gitarą byłby dla mnie parą“ :) Gdy się ściemniło, rozpaliliśmy ognisko. Zajadając pieczony chleb i kiełbaski czekaliśmy na przyjazd autobusu. Z Ochotnicą Górną pożegnaliśmy się około godziny 20. Podróż znowu minęła nam nieskończenie szybko, m.in  dzięki graniu w karty oraz innym rozrywkom.

Po Quasinarium nasza kołowa rodzinka powiększyła się o kilku nowych członków, duża część uczestników już teraz ze zniecierpliwieniem czeka na kolejne wyjazdy. Można z tego wywnioskować, że wyprawa nam się udała :)